Dzisiaj będzie trochę inaczej, bo nie będzie o konkretnym miejscu, a o trasie, którą możecie modyfikować w zależności od umiejętności czy zwyczajnie czasu, jakim dysponujemy. Bardziej jako pomysł i idea, zwłaszcza, że wiąże się to z odkrywaniem Śląska.
Jakieś 90 km od Katowic rozpoczyna się Park Krajobrazowy Poodří (przyodrze, nadodrze - jakoś tak) z trasami rowerowym wśród samej Odry, starorzecz, stawów, lasów, pól i łąk, oraz malowniczych miejscowości.
Mnie osobiście urzekło i z pewnością wrócę. Od zawsze pociągało mnie trochę czeskie powolne i poukładane życie, a ta wycieczka tylko utwierdziła mnie w tym.
Myśmy zaczęli trasę niedaleko ostrawskiego dworca, skąd bardzo szybko trafiliśmy na ścieżkę rowerową prowadzącą nad Odrę. A potem już wzdłuż Odry i szlaków rowerowych, przez Hranice (na Morave), mijając Bramę Morawską aż do Przerowa, skąd wróciliśmy do Ostrawy pociągiem.
Gdzieś też kiedyś słyszałem, że mijając Bramę Morawską (zwłaszcza w lecie) powietrze zmienia się - ma się wrażenie spotkania z południowym słońcem. Może to tylko takie czcze gadanie, ale wina morawskie świadczą, iż może być coś na rzeczy.
Przygotowanie
Trasę najlepiej wyznaczyć za pomocą nieocenionej apki mapy.cz np.:
Ostrava - Prerov
Route 104.3 km • 6:36 h
https://mapy.cz/s/hugulodocu
Innych tras rowerowych możemy szukać (niestety tylko po czesku) tutaj http://www.regionpoodri.cz/en/turistika-v-regionu/cyklotrasy
Do Bohumina czy Ostravy dojazd jest niezwykle szybki i łatwy - wpadasz na A1 jesteś, a co istotne na Autostradzie 1 od granicy do Ostravy nie trzeba mieć winiet.
W Bouminie proponuję szukać miejsca parkingowego na parkingu przy Komisariacie Policji na przeciw dworca (ul. 9 maja i Mickiewicza) ew. przy Kauflandzie, gdzie można wejść po czekoladę Studencką :P
O powrót koleją nie należy specjalnie się martwić. Pociągi jeżdża w miarę regularnie co godzinę, można zaplanować powrót sprawdzając rozkład na https://www.cd.cz/default.htm Niestety, nie udało mi się kupić przez aplikację Muj vlak biletu wraz z miejscówką na rower, dlatego trzeba chyba kupować bilety w kasach.
Niestety na początkowym etapie trasy (jakieś 30 km) chyba nie ma w ogóle żadnych sklepów/barów, więc trzeba się zaopatrzyć w wodę i coś na ząb, o ile nie chcecie zjeżdżać z trasy.
O serii
Tag #mikrorajza został stworzony na Twitterze i blogu tuudi.net przez znanego Śląskiego blogera Łukasza Tudzierza.
Jak podaje sam autor:
#Mikrorajza to seria wpisów, w których pokazuję interesujące miejsca na Górnym Śląsku, warte zobaczenia w jedno popołudnie.#Mikrorajza jest idealna na wyjazd po pracy lub w weekendowy dzień.
P.S. Teraz zauważyłem, że na endo osiągnąłem prędkość naddźwiękową, ale niestety przy jeździe na rowerze takie babole się zdarzają, zwłaszcza przy włączonej autopauzie.
Comments