Przechodzimy jeszcze obok katedry Św. Jakuba Apostoła (Apóstol Santiago) i planujemy z Israelem dalszą część dzisiejszego dnia. On ma zajęcia w szkole teatralnej, a my chcielibyśmy odwiedzić muzeum Centro de Leon oraz fabrykę cygar. Okazuje się, że szkoła naszego gospodarza jest niedaleko obu tych miejsc, więc jedziemy z nim pod Centro de Leon i tam się rozdzielamy. Umawiamy się na konkretną godzinę wieczorem. My idziemy zwiedzać muzeum, a on idzie na swoje zajęcia.

Muzeum Centro Leon
Muzeum Centro Leon
Muzeum Centro Leon

Centro de Leon to muzeum kultury dominikańskiej na naprawdę wysokim poziomie. Niczym nie odbiega od nowoczesnych, multimedialnych ekspozycji muzeów europejskich. Ja akurat nie należę do miłośników odwiedzania tego typu muzeów, ale jedna ekspozycja szczególnie przykuwa moją uwagę. Jest to końcowa ekspozycja (ustawione były od tych związanych z najstarszą historią i kulturą Dominikany do tych związanych z dzisiejszymi czasami.). Ekspozycja przedstawiająca osobę Karima Mella, który w 2011 roku został pierwszym Dominikańczykiem, który zdobył Mount Everest. Dzisiaj, w czasach, kiedy Mount Everest stał się typowo komercyjnym szczytem, gdy na szczycie był zarówno 76 letni Nepalczyk jak i 13-sto letni Amerykanin, gdy ze szczytu zjechano już na nartach, zleciano na paralotni i dokonano chyba wszystkich innych możliwych kombinacji, dla Dominikańczyków wejście na Everest ma nadal tak duże znaczenie, by znaleźć się w muzeum. Niestety nie wiem, czy wejście odbywało się droga klasyczną i w jakim stylu zostało dokonane. Niemniej jednak pewne jest, że w oczach społeczeństwa Dominikańskiego był to i tak ogromny wyczyn.

Ulice Santiago
Ulice Santiago
Ulice Santiago

Po zwiedzeniu Centro de Leon mieliśmy udać się do fabryki cygar La Aurora - najstarszej, założonej w 1903 roku fabryki cygar na Dominikanie. Cygara kojarzą się głownie z sąsiednią Kubą, jednak w obecnych czasach to właśnie Dominikana jest ich największym producentem na Świecie. Cygara obok rumu są kolejnym symbolem Dominikany. Fabryka La Aurora udostępniona jest zwiedzającym, niestety w tym dniu była już zamknięta, więc nie udało nam się jej odwiedzić. A szkoda, bo podobno podczas bardzo interesującej wycieczki można poznać cały proces wyrobu cygar, a nawet spróbować własnych sił podczas zwijania gotowego produktu. Niestety, nie było nam dane zobaczyć tego na własne oczy, wiec mogę jedynie odesłać do wielu interesujących materiałów dostępnych w otchłaniach Internetu.

O umówionej godzinie czekamy na Israela. Już nas jakoś specjalnie nie dziwi, gdy nie pojawia się na miejscu spotkania. I tak nie mamy wyboru, musimy na niego czekać. Gdyby nie przyszedł, to nie wiem, jak trafilibyśmy do jego mieszkania. Zjawia się jakieś pół godziny po czasie. Prowadzi nas do niewielkiego parku, w którym co kawałek jest jakaś inna szkółka. Coś w rodzaju kółek zainteresowań. Są szkółki artystyczne, sportowe, boiska do gry a także ścieżka, którą spacerują lub biegają w kółko ludzie.

Don Kichot w wersji Hiszpańskiej
Don Kichot w wersji Hiszpańskiej
Don Kichot w wersji Hiszpańskiej

Wieczorem ma miejsce spektakl przygotowany w ramach festiwalu szkół teatralnych. Israel spotyka tu wielu swoich znajomych (on zresztą na każdym kroku spotykał jakiś swoich znajomych) a my mamy okazję wczuć się trochę w Dominikanskie "prawdziwe" życie i obejrzeć Don Kichota po hiszpańsku. Przedstawienie przygotowane bardzo profesjonalnie zgromadziło liczne rzesze widzów a także jury oceniające aktorów. Późnym wieczorem wracamy z Israelem do domu.

C.d.n.


*Wszystkie zdjęcia własnego autorstwa