W POSZUKIWANIU POLSKIEJ WSI




Mieszkam na przedmieściach wielkiego miasta. Po latach intensywnego, komunalnego życia, zdecydowaliśmy się przeprowadzić w spokojniejsze i mniej betonowe miejsce, gdzie czas płynie nieco wolniej.
Czyli przeprowadziliśmy się na podmiejską wiochę :D

Moja chałupa mieszka wśród zieleni, mam drzewa wchodzące do wszystkich okien, i przez większość dnia słychać tu śpiew ptaków. Mamy tu sporo okolicznych jezior, parków i lasów. Gdy zdarza nam się zatęsknić za pulsującym tętnem miasta, możemy tam dotrzeć w niecałą godzinę. (Ale zdarza nam się to coraz rzadziej, znaczy ta tęsknota za miastem.)
Starość :D

Moje dziecko natomiast, nie jest jeszcze stare i bardzo lubi różne place zabaw, fikolandy, karuzele, huśtawki i małpie gaje. Kokodżambo jednym słowem. Dosyć często zatem wyruszam z nim w tego typu miejscówki, aby się wyszalał, wybiegał, wykrzyczał; wymienił energię potencjalną na kinetyczną, czy jakoś tak 😜.

Dziś pokażę Wam jedną z najfajniejszych miejscówek w naszej okolicy. Jest tam nie tylko Dziki Plac Zabaw, ale i prawdziwa oaza wytchnienia. Nasz synek przepada tam bez opamiętania, uwielbia ten park, a i ja lubię tam jeździć ze względu na niezwykłość tego miejsca.
Zapraszam Was zatem do zaczarowanego lasu.





PARK, FARMA, PLAC ZABAW, SKANSEN CZY OGRÓD?
Park, do którego Was zaprosiłam, ma w sumie kilka różnych wejść/ wyjść. W zależności od tego, który fragment parku nas interesuje, można zwiedzić w nim: farmę, muzeum, pójść z dzieckiem na plac zabaw, pooglądać coś na kształt skansenu dawnej wioski, lub po prostu się wyciszyć i pozostać w lesie. Można też po prostu przysiąść na ławce przy jeziorze i nie ruszać się z miejsca.



NAD JEZIORO!
Nad jezioro prowadzi nas taka urocza dróżka:
IMG_2033.jpeg
Odlatujący klucz gęsi:
IMG_3404.jpeg
Lilie wodne:
IMG_3407.jpg
Ryby, żaby i raki:
IMG_3406.jpg
Ławka Kontemplacyjna: 😍
IMG_3418.jpeg




ŁĄKA! PRAWDZIWA ŁĄKA!
Opuszczając okolice jeziorka, wychodzimy na otwartą przestrzeń. Oddychamy świeżym powietrzem, czujemy zapach ziół, przypraw, traw, ogniska, łąki.
A ta łąka już taka nieco jesienna..
IMG_3448.jpg
IMG_3445.jpeg
Patrzymy z bliska, z bliska także jest ładnie:
IMG_3444.jpeg
IMG_3452.jpg
Mijamy pałki wodne:
IMG_3447.jpg
Mijamy kolejną ławeczkę:
IMG_3408.jpg

I dochodzimy do Farmy!



FARMA:
Ta farma, to raczej taka pozostałość po świetlanych czasach. Lubię się tu zamyślać, przypominają mi się wakacje z dzieciństwa, gdy czasem jeździłam z moim starszym bratem na wieś.

Obrazki z farmy:
fullsizeoutput_1e02.jpeg




IMG_3411.jpeg




IMG_3416.jpeg




IMG_3429.jpeg




IMG_3430.jpg



Kto pamięta taki zamek do drzwi?
IMG_3412.jpeg




Stadnina! Konie!
Niestety w porze, o której tam dotarliśmy, większość koni już się pochowała (czas podwieczorku). No ale jednego ciekawskiego złapałam w kadrze.
IMG_3409.jpg




Świnie! We własnej osobie:
IMG_3428.jpeg
IMG_3427.jpeg
..a tak się jada, proszę Państwa!
Całym sobą, z zaangażowaniem, z polotem!:
IMG_3413.jpeg



Balia? Zlew?
IMG_3414.jpeg



Sarny:
IMG_3415.jpg



Kukurydze na ciepło (chwilowo nieczynne):
IMG_3425.jpg




No to idziemy dalej.
Oto jak prowadzi nas śliczna ścieżka:
IMG_3417.jpeg

I dochodzimy wreszcie do Placu Zabaw.



PLAC ZABAW:
To nie jest taki zwyczajny, nudny i plastikowy plac zabaw. To miejsce jest ekologiczne, utopione w zieleni, wykonane w całości z drewna. Aktywność dzieci pobudza się przez takie pierwotne wyzwania. Można wspinać się po skałkach, można wchodzić w tunele wydrążone w drzewach, można kąpać się w strumyczku, chlapać pod wodospadem, śledzić ślady zwierząt, oglądać świat przez lornetki, huśtać na lianach, grać na bambusowych bębnach, itd..

Zresztą zobaczcie sami:

IMG_3403.jpeg
IMG_3357.jpeg
IMG_3421.jpeg
IMG_3461.jpg
IMG_3423.jpg
IMG_3462.jpg
IMG_3424.jpg
IMG_3463.jpg
Szczyt zdobyty! Należą się lody!
IMG_3441.jpg
IMG_3464.jpg
IMG_3449-1.jpg
IMG_3460.jpeg
IMG_3450-1.jpg
IMG_3451.jpg




Po wybawieniu się po pachy, wracamy jeszcze inną drogą do samochodu.
Po drodze mijamy taki oto domek. Zatrzymany w czasie.
Jakbym po wielu latach, wróciła nagle na podwórko do mojej Babci w Bieszczadach.



Domek z ogródkiem i płotem:
IMG_3433.jpeg
IMG_3432.jpg
IMG_3434.jpeg
IMG_3431.jpg




MUZEUM:
IMG_3454.jpg




A słońce chyliło się już ku zachodowi..
IMG_3436.jpeg
fullsizeoutput_1e03.jpeg
IMG_3437.jpeg
IMG_3438.jpg




To był udany dzień, pełen wrażeń.
Dziecko szczęśliwe, a ja rozmarzona. Cieszę się, że mam tu takie miejsca, które chociaż trochę przypominają mi Polskę.


Pierwotnie opublikowano na slowo ma znaczenie. Blog na Steem napędzany przez dBlog.