IMG_1059.JPG

[ENG]
When I think of Armenia, three associations come to mind. The first is wonderful, very hospitable people who make you feel better taken care of there than when visiting your grandma, the second is incredibly beautiful landscapes, and the third is the ubiquitous historical, beautifully designed monasteries.
The most beautiful Armenian monastery we have ever visited is the 13th-century Noravank Monastery located in the southern part of the country, at the very end of the narrow gorge of the Amaghu River. Since the 14th century, the monastery has been the seat of the Armenian bishops and is the main religious center in all of Armenia. In addition to the religious function, the monastery also served cultural and scientific functions for years. It was founded at the beginning of the 12th century by Bishop Hovhannes.
[PL]
Na myśl o Armenii przychodzą mi do głowy trzy skojarzenia. Pierwszy to cudowni bardzo gościnni ludziem, którzy sprawiają, że czujesz się tam lepiej zaopiekowany niż podczas wizyty u swojej babci, drugi to niesamowicie piękne krajobrazy, a trzeci to wszechobecne historyczne, pięknie zaprojektowane architektonicznie klasztory.
Najpiękniejszy ormiański klasztor jaki kiedykolwiek udało nam się odwiedzić to położony w południowej części kraju, na samym końcu wąskiego wąwozu rzeki Amaghu XIII wieczny klasztor Noravank. Od XIV wieku klasztor pełni funkcję siedziby biskupów ormiańskich i jest głównym ośrodkiem religijnym w całej Armenii. Poza funkcja religijną klasztor przez lata pełnił również funkcje kulturową i naukową. Został założony już na początku XII w przez biskupa Hovhannesa.

IMG_0957.JPG
IMG_0960.JPG
IMG_0961.JPG
IMG_0963.JPG
IMG_0965.JPG
IMG_0968.JPG
IMG_0972.JPG
IMG_0974.JPG
IMG_0990.JPG
IMG_0991.JPG

[ENG]
There is one more event associated with my stay at the Noravank monastery, which, as it turned out later, definitely changed my life. Namely, in the monastery there is a chapel which can be entered only by very picturesque symmetrical stairs glued to the external façade of the building. Then I had a brilliant idea for a souvenir photo. I will stand on one staircase, and Agatka on the other. Since there weren't many tourists around the temple, that was a good thing, but also a bad situation. Good, because no one will accidentally get into the frame, and bad, because we had no one to ask to take this photo of us. When we finally found a potential photographer, we asked him in sign language to take our planned photo. The Armenian agreed without any problems, and it was even obvious that he was happy that tourists from Europe traveled such a long way to admire this historical and important for Armenia object. Click! Photo taken. We smile, thank you for your time, step aside a bit, look at the camera for a preview to see the effect of our mini session, and there ... the biggest disappointment in life. We have never seen such a badly cropped photo in our lives. You can't see the whole chapel and these picturesque stairs, only a small fragment and our silhouettes with our legs cut off. Then we decided that before our next trip we had to buy a tripod and I have to admit in retrospect that it was one of the better, most needed purchases in recent years.
[PL]
Z pobytem w klasztorze Noravank wiąże się jeszcze jedno wydarzenie, które jak się później okazało zdecydowanie odmieniło moje życie. Mianowicie, w klasztorze znajduje się kaplica do której można wejść wyłącznie po bardzo malowniczych symetrycznyc schodach doklejonych do zewnętrzej elewacji budowli. Pojawił mi się wówczas genialny pomysł na fotografię pamiątkową. Ja stanę na jednych schodach, a Agatka na drugich. Ponieważ wokół świątyni nie chodziło zbyt wielu turystów, to było to dobra, ale również i złą sytuacją. Dobrą, bo nikt nam nie wlezie przypadkiem w kadr, a złą, bo nie mieliśmy kogo poprosić o zrobienie nam tej fotografii. Gdy wreszcie natrafiliśmy na potencjalnego fotografa, w języku migowym poprosiliśmy go aby pstrykną nam zaplanowaną fotkę. Ormianin zgodził się bez problemu, a nawet było widać po nim, że jest zadowolony z tego, że turyści z Europy przejechali taki kawał drogi, aby podziwiać ten historyczny i ważny dla Armenii obiekt. Pstryk! Fotka zrobiona. Uśmiechamy się, dziękujemy panu za poświęcony czas, odchodzimy kawałek na bok, patrzymy w aparat na podgląd, aby zobaczyć efekt naszej mini sesji, a tam… największe rozczarowanie w życiu. Tak źle wykadrowanego zdjęcia w życiu nie widzieliśmy. Nie widać ani całej kaplicy i tych malowniczych schodów, tylko wyłącznie mały fragment i nasze sylwetki z uciętymi nogami. Wówczas podjęliśmy decyzję, że przed naszym kolejnym wyjazdem musimy kupić sobie statyw i musze przyznać z perspektywy czasu, że był to jeden z lepszych najbardziej potrzebnych zakupów w ostatnich latach.

IMG_1000.JPG
IMG_1001.JPG
IMG_1006.JPG
IMG_1011.JPG
IMG_1013.JPG
IMG_1018.JPG
IMG_1020.JPG
IMG_1029.JPG
IMG_1031.JPG
IMG_1039.JPG
IMG_1049.JPG
IMG_1051.JPG
IMG_1061.JPG
IMG_1063.JPG
IMG_1068.JPG
IMG_1069.JPG