Cześć!
Dziś opowiem Wam o moim zwykłym, bardzo powtarzalnym dniu z mojego życia. Aktualnie mieszkam w miejscu, gdzie niemal codziennie widuje sarny, zające, listy, kuny, efekty działalności bobrów czy dzików. Zachwycając się tym faktem jednocześnie paradoksalnie uznawałem to za nic godnego podzielenia się tym z innymi.
Dziś jednak poczułem chęć podzielenia się kilkoma zdjęciami "drwali" z sąsiedztwa.
Rozpocznijmy naszą wędrówkę od samego początku, czyli od napotkanych innych "osób" z sąsiedztwa.
Na zdjęciu widnieje "sąsiadka", która pewnie biegnie do "sklepu" po zieleninkę na obiad ;)
Im dalej w las tym więcej... śladów...
I oto jesteśmy, niecałe 1000m od mojego domu mieszkają nasi dzisiejsi bohaterowie.
Otacza mnie dziesiątki powalonych drzew, lecz nigdzie nie widać "pracowników".
Niestety dziś nie było mi dane ich spotkać....
Zobaczmy zatem ich "domy". W okolicy jest ich kilkanaście mniejszych i większych, oraz kilka nowych w trakcie budowy.
Zaskakujący jest fakt jak niewielka ilość wody jest dla tych żyjątek wystarczająca.
Zanim pokaże Wam ich domki, oto strumyczek w miejscu gdzie jego nurt jest naturalny.
A teraz czas na kilka bobrzych domków. Oto jedna z największych tam, jej wysokość wynosi ponad 1,5metra.
Kilka innych "domków"
Tutaj mamy chyba do czynienia z "poważną inwestycją". Jeśli ta tama zostanie ukończona zostanie największą tamą na tym strumyku.
Duży czy mały domek? Ważne, że własny ;)
Czas na kilka zdjęć "domków" od środka.
Mam nadzieję, że nadal macie w pamięci zdjęcia ukazującego strumyczek w miejscu naturalnego nurtu.
Czas wracać do domu (poniższe zdjęcie bierze udział w konkursie "Sfokusowani" #36 . Co prawda "drwali" nie spotkaliśmy, lecz jestem pełen nadziei, że kiedyś ich spotkam.
EN: Camera / PL: Aparat - BlackView 9500 PRO
EN: Location / PL: Lokalizacja - Poland
EN: Date / PL: Data - 07.01.2020
@michalx2008x
EN:"Be the change you want to see in the world"
Comments