Prawosławna Katedra w Firze, to budowla, którą ciężko przeoczyć. Jej lokalizacja oddalona kilka minut spacerem od głównego dworca, na krawędzi klifu w, jednym z najbardziej widokowych miejsc Firy sprawia, że nawet jeśli się jej nie szuka, to i tak nie sposób ją pominąć. Sprzed budynku możemy podziwiać ogrom kaldery Santorynu i kwintesencję tej wyspy - gęsto zabudowane krawędzie stromego klifu. Dlatego też odwiedzanie Katedry, to nie tylko wizyta przy jednej z największych atrakcji architektonicznych Firy, ale również wizyta w doskonałym punkcie widokowym na wulkaniczną Kalderę.

Historia Katedry.

Pierwotna budowla została wzniesiona w 1827 roku. W 1956 roku doszło jednak do serii trzęsień ziemi, z których główne i najsilniejsze osiągnęło magnitudę 7,5–7,8, po którym nastąpił wstrząs wtórny o sile 7,2 i to właśnie ten wstrząs okazał się najbardziej niszczycielski. Podczas tych trzęsień ziemi Prawosławna Katedra została poważnie uszkodzona. W 1968 roku zakończyła się odbudowa budynku według nowych standardów, z zachowaniem pierwotnego wyglądu, ale ze znacznie wzmocnioną konstrukcją.

Architektura.

Katedra nie wyróżnia się kolorem spośród innych budynków Santorynu. Typowe dla wyspy, jak i całego archipelagu Cyklad białe fasady są tutaj standardem i Katedra nie wyłamuje się z tego trendu. Główna część budynku zwieńczona jest charakterystyczną kopułą, która jednak wyróżnia się spośród kościołów innych świątyń na Santorynie, które w zdecydowanej większości pomalowane są na niebiesko. Kopuła Katedry Metropolitalnej jest całkowicie biała, dzięki czemu cała budowla zachowuje spójność śnieżnobiałej kolorystyki. Cylindryczny bęben, na którym osadzona jest kopuła również jest dość charakterystyczny dzięki zdobiącym go do około, łukowatym oknom.

Innym wyróżniającym elementem konstrukcji Katedry jest wieża z dzwonnicą. Sama wieża pnie się ku górze i wraz ze wzrostem wysokości staje się węższa. Jej szczyt zdobią łukowate arkady odsłaniające dzwony, a szczyt zwieńczony jest prostym krzyżem.

Dolna część zabudowy to w dużej mierze łukowate przejścia i arkady otaczające dziedziniec Katedry. Całość zamknięta jest kutym ogrodzeniem rozpościerającym się pomiędzy filarami, na których wspiera się sklepienie arkadowych korytarzy.

Kilka słów podsumowujących.

Katedry naprawdę nie trzeba szukać. Po pierwsze jest dość wyróżniającym się punktem całego miasta i łatwo ją dostrzec z innych miejsc w Firze. Zwłaszcza tych, które położone są wyżej. Powiedziałbym nawet, że Katedra góruje nad sporą częścią Firy.

Innym czynnikiem, który na to wpływa jest jej lokalizacja. Kiedy wyruszamy z dworca i chcemy zwiedzać główne atrakcje miasta, chcąc nie chcąc na Katedrę w zdecydowanej większości przypadków się trafia. My w Firze byliśmy 4 razy, a obok Katedry przechodziliśmy 7-8 razy. Między innymi przy okazji tego zachodu słońca, który fotografowałem nad klifem w bezpośredniej bliskości Katedry.

Budynek ten wywarł na mnie spore wrażenie. Spośród innych świątyń na Santorynie wyróżniał się zdecydowanie. Jak już wspominałem wcześniej przez kolor kopuły, ale także przez arkady otaczające dziedziniec. Większość innych świątyń stanowiły po prostu zbite bryły zwieńczone kopułą, bez dziedzińców, a ich dzwonnice nie posiadały osobnej wierzy, choć nie wszystkie.