Jeżeli szukamy naprawdę dzikiego miejsca, gdzie rządzi natura a człowiek jest tylko obserwatorem zjawisk przyrodniczych, winniśmy zainteresować się podlaską rzeką Narew. Narwiański Park Narodowy obejmujący najciekawszy przyrodniczo odcinek rzeki leży na Podlasiu, około 30-km na zachód od Białegostoku.
Ciekawa jest etymologia nazwy Narew. Najprawdopodobniej pochodzi ona od praindoueuropejskiego słowa „nur”, oznaczającego rzekę lub wodę. Słowo to było używane przez pradawne ludy zamieszkujące tereny obecnego Podlasia.
Obecnie Narew to najdłuższa rzeka północno-wschodniej Polski. Liczy 484 km, z czego 36 km znajduje się po stronie białoruskiej. Jej dopływami są inne ważne rzeki Podlasia – m.in. Biebrza i Bug. Sama Narew stanowi jeden z dopływów Wisły.
W roku 1996 powstał Narwiański Park Narodowy. Obejmuje on najwartościowszy przyrodniczo odcinek rzeki liczący 45-kilometrów długości. Na terenie Parku rzeka ma unikatowy charakter. W tym rejonie Narew płynie wieloma korytami, tworzącymi mozaikę niedostępnych wysepek i półwyspów porośniętych bujną roślinnością. Taki typ rzeki nazywamy anastomozującym. W Polsce tylko Narew ma taki charakter. Warto zaznaczyć, że rzekami o podobnym systemie rzecznym są Amazonka w Ameryce Południowej i Kongo w Afryce. Cechą Narwi jest wyjątkowa wytrzymałość i stabilność ścian bocznych jej koryt. Tworzą je rozbudowane systemy korzeniowe roślin wodnych - głównie trzcin. Taki system powoduje, że rzeka już przy samym brzegu ma znaczną głębokość. Jej koryto miejscami ma 2 metry szerokości i tyle samo głębokości. Rokrocznie w okresie wczesnowiosennym, na skutek topnienia śniegu i lodu, dolina rzeki Narew jest zalewana. Proces ten często powtarza się we wczesnych miesiącach letnich, na skutek występujących w tym okresie obfitych opadów deszczu. Rzeka staje się wówczas jeszcze bardziej niedostępna i dzika.
Najlepiej podziwiać rzekę z kładki łączącej miejscowości Śliwno i Waniewo. Jest to drewniany, liczący 1,5-kilometra długości pomost, przerzucony przez rozlewisko rzeki. Jedną z atrakcji przeprawy są pływające platformy. Żeby przeprawić się za ich pomocą na drugą stronę rzeki, należy przeciągnąć platformę ręcznie za pomocą stalowych łańcuchów, co jest ciężką pracą. Dlatego wybierając się na spacer kładką, należy pamiętać, żeby był z nami chociaż jeden silny mężczyzna. Na trasie kładki są dwie wieże obserwacyjne. Możemy z nich podziwiać przepiękne, ciągnące się po horyzont rozlewiska Narwi. Przy okazji możemy natknąć się na dzikie ptactwo, które w okresie od wczesnej wiosny do późnej jesieni, licznie zasiedla te tereny.
Historia kładki jest bardzo interesująca. W XV-wieku, przez miejscowości Śliwno i Waniewo przebiegał ważny szlak handlowy prowadzący na Litwę. Jego ważną częścią był drewniany pomost, zlokalizowany w miejscu obecnej kładki. W 1521 roku, na moście doszło do bitwy między zwaśnionymi rodami szlacheckimi, zamieszkującymi przeciwległe brzegi rzeki. W wyniku tego konfliktu kładka spłonęła. Pod koniec XVI-wieku, teren na którym znajdowała się przeprawa, trafił w ręce Mikołaj Radziwiłła. On odbudował kładkę i wybudował drewnianą warownię na środku rozlewiska rzeki. Pobierał myto od podróżnych przeprawiających się przez rzekę. Kładka jeszcze tylko jeden raz w historii uległa całkowitemu zniszczeniu. Było to w 1915 roku, gdy wycofujące się pod naporem armii pruskiej wojska rosyjskie spaliły most. Pomost odbudowano w 2008-roku i od tego czasu służy turystom i miłośnikom dzikiej przyrody.
Comments