Święta Bożego Narodzenia 2019 spędziliśmy w Mendozie. Z produktów jakie były dostępne pod ręką zrobiliśmy możliwie najwierniejszą ‘Polską Wigilię” Był barszczyk, był karp, była sałatka jarzynowa, no i pierożki, ale w południowoamerykańskiej odmianie czyli empanadas. Jak nam wyszło oceńcie sami.
Poza świętowaniem nie mieliśmy za wiele do robienia w tej Mendozie, bo miasto mino, że jest jednym z większych w Argentynie, to nie słynie z niczego szczególnego. Nie może tego samego powiedzieć o regionie Mendozy, bo o ile miasto jest nudne, to region Mendoza słynnie na cały świat z produkcji najlepszej jakości argentyńskiego wina. Mieliśmy pomysł aby zorganizować sobie wycieczkę degustacyjną do jednej z winnic i nawet poczyniliśmy ku temu pierwsze kroki, jednak po dodarciu do wrót winnicy stwierdziliśmy, że ta winnica prezentuje „za wysokie progi jak na nas” i dokonaliśmy taktyczny odwrót. Coś wyjątkowego musi być w tym winie, bo przecież bez powodu nie zjeżdżaliby się tu ludzie z całego świata i nie płacili po kilkaset dolarów za butelkę. My również nie szczędziliśmy sobie winek, jednak nam wystarczyły te winka po 5 zł za butelkę, no i też nam bardzo smakowały.
Do końca naszego pobytu w Argentynie pozostał nam jeszcze mniej więcej tydzień, więc postanowiliśmy tutaj w Mendozie zaopatrzyć się w większy zapas gotówki, tak aby już bez problemów na mniej zurbanizowanej północy kraju nie musieć rozglądać się za bankomatami, no i dostaliśmy takie coś…
Argentyńska gospodarka jest stabilna, to znaczy stabilnie od początku istnienia leci w dół. Przed przyjazdem do Ameryki Południowej wybuchła informacja o kolejnym kryzysie gospodarczym. Kiedyś (po II wojnie światowej) był to 6 najbogatszy kraj na świecie, a dziś jeśli popatrzy się na wykres zależności polskiej złotówki od argentyńskiego peso to można zobaczyć, że jeszcze 2 lat temu za jedną złotówkę dostawało się 5 peso, a dzisiaj jest to już 15,5. Przed chwilą korzystając z przekazu pieniężnego za 1 031zł dostaliśmy 188 banknotów o nominale 100 peso. Wartość jednego banknotu to niewiele ponad 5zł, a i tak nie jest to najmniejszy nominał. Banknot 5 peso, który zawsze jest pomięty i przypomina bardziej zużytą chusteczkę do nosa niż banknot ma teraz wartość 27gr. Co prawda do wenezuelskiej hiperinflacji im jeszcze daleko, ale osoby, które twierdzą że tegoroczna cena pietruszki i truskawek w Polsce to już galopująca inflacja niech się uspokoją. Mimo ciągłych trudności ekonomicznych Argentyna w naszym odczuciu jest najlepszym krajem do życia na tym kontynencie. Szkoda, że już za tydzień wyjedziemy z niej po raz ostatni.