[ENG]
There is a place in the Bieszczady Mountains where you can actually feel that these mountains are wild and uncivilized. Of course, it is not Połoniny, it is not Tarnica, and generally it is not any place east of the provincial road number 893 Lesko-Cisna. I believe that if you want to go to the Bieszczady Mountains and feel that you are really far beyond civilization, you need to head west from the mentioned provincial road and look deep into the forests stretching over 15 kilometers wide, up to the town of Komańcza. The highest peak in that area is Mount Chryszczata, 998 meters above sea level, and it was the goal of our trip. After World War II, a group of UPA soldiers were hiding in these forests, which were extremely difficult to traverse, and were only defeated in the summer of 1947. The history of Ukrainian soldiers on Chryszczata was forgotten for many years until, in 2008, an illegal a monument commemorating UPA soldiers was erected. There was an inscription on the monument: "Honoring the memory of UPA soldiers who died on January 23, 1947 in the fight against Polish Army soldiers in defense of the underground hospital. Honor their memory. "Comrades in arms." These comrades in arms are most likely Ukrainians living in Canada and the USA. The monument, erected without anyone's knowledge or consultation, was disliked by the Podkarpackie voivode, who considered it illegal construction and ordered its demolition. However, before the monument was dismantled, it was seriously devastated by unknown perpetrators in April 2009, which met with very strong opposition from the Ukrainian side and involved the highest Ukrainian representatives of public administration in the matter.
Descending from the peak in a north-western direction - going to the Dusztyńskie lakes included in landscape protection as the Zwiezło nature reserve, we also encounter violent events. It should be remembered that the Duszatyńskie lakes are only 120 years old, because they were created as a result of the detachment and landslide of the western slope of the mountain. It took place exactly on the eve of Easter, April 13, 1907. Currently, there is blissful peace in Chryszczata. For half a day of hiking along the trail, we didn't meet a single person, but we saw a lot of lush mushrooms.
[PL]
Jest w Bieszczadach miejsce, gdzie faktycznie można poczuć, że te góry są dzikie i nie ucywilizowane. Oczywiście nie są to Połoniny, nie jest to Tarnica, i generalnie nie jest to żadne miejsce na wschód od drogi wojewódzkiej numer 893 Lesko-Cisna. Uważam, że jeśli chce się pojechać w Bieszczady i poczuć, że jest się naprawdę daleko poza cywilizacją to trzeba skierować się na zachód od tej wspomnianej drogi wojewódzkiej i zajrzeć wgłęb lasów rozciągających się na szerokości ponad 15 kilometrów, aż do miasteczka Komańcza. Najwyższym wzniesieniem w tamtym rejonie jest góra Chryszczata licząca 998 metrów nad poziomem morza i to właśnie ona była celem naszej wycieczki. Wczasach po II Wojnie Światowej w tych niezwykle trudnych do przebycia lasach ukrywała się grupa żołnierzy UPA która została rozbita dopiero latem roku 1947. Historia ukraińskich żołnierzy na Chryszczatej została zapomniana na wiele lat, do czasu aż w 2008 roku na trudno dostępnych leśnych zboczach Chryszczatej został nielegalnie postawiony pomnik upamiętniający żołnierzy UPA. Na pomniku znajdował się napis „Cześć pamięci żołnierzom UPA poległym 23.01.1947 w walce z żołnierzami WP w obronie podziemnego szpitala. Cześć ich pamięci. Towarzysze broni”. Owi towarzysze broni to najprawdopodobniej mieszkający w Kanadzie i w USA Ukraińcy. Postawiony bez wiedzy i konsultacji z nikim pomnik nie spodobał się wojewodzie podkarpackiemu, który uznał go za samowole budowlana i nakazał jego rozbiórkę. Jednak nim pomnik został rozebrany, to w kwietniu 2009 roku został poważnie zdewastowany przez nieznanych sprawców, co spotkało się z bardzo stanowczym sprzeciwem po ukraińskiej stronie i zaangażowało w sprawę najwyższych ukraińskich przedstawicieli administracji publicznej.
Schodząc ze szczytu w kierunku północno zachodnim - idąc do jeziorek Dusztyńskich wpisanych do ochrony krajobrazowej jako rezerwat przyrody Zwiezło również mamy do czynienia z gwałtownymi zdarzeniami. Pamiętać należy, że jeziorka Duszatyńskie liczą zaledwie 120 lat, bo powstały one na skutek oderwania się i obsunięcia zachodniego zbocza góry. Miało to miejsce dokładnie w przeddzień Wielkanocy 13 kwietnia 1907. Obecnie na Chryszczatej panuje błogi spokój. Przez pół dnia wędrówki po szlaku nie spotkaliśmy żadnego człowieka, za to całą masę dorodnych grzybów.