[ENG]
Ever since I moved to Krakow, I have always been looking for an opportunity to magically enter behind closed doors and see something that is normally only available to a narrow group of people. In order to legally see what is behind closed doors, it is best to come across a special occasion, such as an anniversary, a holiday, a museum night or open days. During all these years of my stay in Krakow, I managed to look behind many closed doors, including in Nowa Huta shelters, Wawel Castle undergrounds or museum archives. Recently, another interesting opportunity appeared and I decided to do everything to take advantage of it. The InCanto Foundation, the organizer of the annual Musica Divina festival, a festival of early church music, organized auctions of several different attractions for the purposes of its activities. Among these attractions was one called "Visiting the Corpus Christi Basilica with Father Wiktor Ruszlewicz". I bid as high as I could and I succeeded! After a few weeks, one Saturday, together with a small group of other victors, we went to the gate of the Convent of the Canons of Loreto. After meeting with Father Wiktor.
[PL]
Od kiedy tylko zamieszkałem w Krakowie, zawsze szukałem okazji aby jakimś magicznym sposobem wejść za zamknięte drzwi i zobaczyć coś, co na co dzień dostępne jest tylko dla wąskiej grupy ludzi. Aby w legalny sposób móc zobaczyć, co znajduje się za zamkniętymi drzwiami najlepiej jest trafić na jakąś szczególną okazje jak na przykład jakaś rocznica, jakieś święto, noc muzeów czy dni otwarte. Przez te wszystkie lata pobytu w Krakowie udało mi się zajrzeć za wiele zamkniętych drzwi między innymi w nowohuckich schronach, wawelskich podziemiach, czy muzealnych archiwach. Niedawno pojawiła się kolejna ciekawa okazja i postanowiłem uczynić wszystko, aby z niej skorzystać. Fundacja InCanto organizator corocznego festiwalu Musica Divina czyli festiwalu dawnej muzyki kościelnej, na cele swojej działalności zorganizowała akcje licytacji kilku różnych atrakcji. Wśród tych atrakcji było również takie o nazwie „Zwiedzanie bazyliki Bożego Ciała z ks. Wiktorem Ruszlewiczem”. Zalicytowałem najwyżej jak tylko mogłem no i udało się! Po kilku tygodniach pewnej soboty wraz z małą grupa innych zwycięzców udaliśmy się pod furtę Konwentu kanoników loretańskich. Po spotkaniu z Księdzem Wiktorem.
[ENG]
Our first steps took us to the monastery, or more precisely to the refectory, or rather the monastery dining room. The view was a bit strange, because in the large hall where there were tables that could accommodate several dozen people, they were completely empty. Only a few chairs had the table set, which clearly shows how few monks currently work here, and how many lived here in the past. Right next to the refectory is probably the most valuable room in the entire monastery, namely the library. It contains thousands of ancient books, the historical value of which is immeasurable. Of course, apart from the monastery chronicles, there are works that are now considered classics, such as philosophical treatises, lives of saints and works of classical literature. The most interesting thing is that the monks still use these books. As a demonstration, Father Wiktor took one of the random items from the shelf, placed it on the table, gently opened it and, lo and behold, on very thin paper appeared to us a real, legible, handwritten book that is well over 400 years old. The most valuable works were displayed on specially prepared tables, and the more delicate works were additionally hidden in display cases. From what we learned from the guide, the books we admired were only a tiny fraction of what was destroyed and stolen during the Swedish Deluge.
[PL]
Nasze pierwsze kroki zaprowadziły nas do klasztoru, a dokładniej do refektarza, czyli klasztornej stołówki. Widok był trochę dziwny, bo w wielkiej sali w której znajdowały się stoły mogące pomieścić kilkadziesiąt osób były kompletnie puste. Zaledwie przy kilku krzesłach było nakryte do stołu, co wyraźnie świadczy o tym jak niewielu zakonników obecnie tutaj urzęduje, a jak wielu mieszkało tutaj w przeszłości. Tuż obok refektarza znajduje się chyba najcenniejsze pomieszczenie w całym klasztorze a mianowicie biblioteka. Znajduje się w niej tysiące starodawnych ksiąg, których wartość historyczna jest niemierzalna. Oczywiście poza klasztornymi kronikami znajdują się tam dzieła uchodzące obecnie za dzieła klasyczne takie jak rozprawy filozoficzne, żywoty świętych i dzieła klasycznej literatury. Najciekawsze jest to, że zakonnicy wciąż korzystają z tych ksiąg. Na pokaz ksiądz Wiktor wziąć jedną z losowych pozycji z półki, położył na stole, delikatnie otworzył i proszę na bardzo cienkim papierze ukazała nam się najprawdziwsza czytelna ręcznie zapisana licząca grubo ponad 400 lat księga. Najcenniejsze dzieła były wystawione na specjalnie przygotowanych stołach, a te bardziej delikatne dzieła były dodatkowo schowane w gablotach. Z tego co dowiedzieliśmy się od przewodnika podziwiane przez nas księgi to i tak zaledwie drobny promil tego co uległo zniszczeniu i kradzieży podczas szwedzkiego potopu.
[ENG]
After visiting the library, we headed to a long, narrow corridor leading straight to the Corpus Christi Basilica, or rather the sacristy of the basilica. In the sacristy, we visited only one room, namely the treasury. What could be in the monastery treasury? Of course, a whole lot of various types of liturgical vestments, various gold monstrances decorated with precious stones, chalices, crosses, candlesticks and all the equipment of the temple. Interestingly, some of these things are taken out of the treasury on special holidays and normally used during services. Unfortunately, we are usually not in Krakow on days such as Easter or Christmas and we do not really have the opportunity to admire all these precious objects in person, but at least on this trip we managed to do so. From the treasury, we went straight to the temple, but I wrote about what you can see from the interior of the Corpus Christi Basilica almost a year ago in the entry:
https://peakd.com/hive-163772/@olusiu/krakow-s-churches-no-5-corpus-christi-basilica
[PL]
Po zwiedzeniu biblioteki skierowaliśmy się do wąskiego długiego korytarza prowadzącego wprost do Bazyliki Bożego Ciała, a tak właściwie to zakrystii tej bazyliki. W zakrystii zwiedziliśmy tylko jedno pomieszczenie a mianowicie skarbiec. Co może znajdować się w skarbcu klasztornym? Oczywiście, że cała masa najróżniejszego rodzaju szat liturgicznych, rożnych złotych przyozdobionych kamieniami szlachetnymi monstrancji, kielichów, krzyży, świeczników i całego wyposażenia świątyni. Co ciekawe, część z tych rzeczy od wielkiego święta jest wyciągana ze skarbca i normalnie użytkowana podczas nabożeństw. Niestety, zwykle w takie dni jak Wielkanoc lub Boże Narodzenie nie ma nas w Krakowie i nie bardzo mamy okazję podziwiać tych wszystkich drogocennych przedmiotów na żywi, to przynajmniej na tym wyjściu nam się to udało. Ze skarbca przeszliśmy prosto do świątyni, ale o tym co można zobaczyć ze wnętrzu bazyliki Bożego Ciała pisałem już prawie rok temu we wpisie :
https://peakd.com/hive-163772/@olusiu/krakow-s-churches-no-5-corpus-christi-basilica