W tym poście napiszę o niewielkim parku, przez który przechodziłam w drodze do zamku w Kanazawie. Niewielki, ale i tak piękny, zadbany, który urzekł mnie swoim wyglądem. Tuż przed wejściem do niego spodobały mi się drzewa, których pnie były otoczone krótko przystrzyżoną trawą i równo ułożonymi kamieniami. Dookoła było bardzo czysto. Fajnie wygląda to drzewo z powyginanymi gałęziami i żółtymi liśćmi.
Tuż przy wejściu do parku znajduje się toaleta miejska. Ma bardzo przyjemny wygląd, jest zbudowana w tradycyjnym stylu. Nie byłam w środku, ale moją przychylność wzbudziło to, że takie miejsce może być zaprojektowane w ładny sposób, z drewnianymi elementami, w jasnych barwach
Jeden z nielicznych pomników w parku. Srebrny łabędź wzbijający się do lotu. Świetnie wyglądał w blasku promieni słonecznych.
Idąc dalej można było zachwycać się otaczającą przyrodą. Dużo krzewów zostało przyciętych w japońskim stylu, czyli w tradycyjne kulki.
Spodobał mi się ten pień, z ogromną dziurą w środku i mniejszymi w innych miejscach, tworzących ciekawe kształty. Cieszy mnie, gdy takie nieidealne drzewa nie są wycinane.
Jednak największy zachwyt wzbudziła u mnie ta okazała palma o wachlarzowatych liściach. Przypomina palmy, które czasem hoduje się w naszym kraju, w mieszkaniach, ale ta była ogromna, rozłożysta, rosła dumnie i zajmowała dużo przestrzeni.
Cudownie było móc przyjrzeć się jej z bliska.
W pewnym momencie zobaczyłam przy jednym z drzew ogromnego, żółto-zielonego pająka z czarno-żółtymi ogromnymi odnóżami. Nie jestem fanką pajęczaków, a także nie boję się ich panicznie, ale poczułam się nieswojo widząc to stworzenie tak blisko siebie. Nie wiedziałam, czy jest niebezpieczne, czy nie. Takie okazy można spotkać w wielu japońskich parkach.
Niedaleko parku zauważyłam staw, w którym pływały kolorowe karpie Koi. Miały różne barwy- pomarańczowo-białą, czerwono-granatowo-białą, czarną, a nawet żółtą, przypominającą złotą.
Ciekawostka
Hodowlę karpi ozdobnych rozpoczęto w prefekturze Niigata w Japonii na początku XIX wieku. W wyniku selekcji hodowlanej pozyskano co najmniej 120 odmian, różniących się kolorem, rozmiarem, połyskiem, układem plam i łusek.
Źródło: Wikipedia
Czerwono-granatowo-białe karpie miały ładnie rozmieszczone plamki. Tak jakby jakiś malarz pomalował im je na ciele, żeby utworzyła się piękna kompozycja.
Gdy stanęłam niedaleko wody, chcąc zrobić im ładne zdjęcie z bliska stało się to, co zdarzało się w innych parkach. Karpie podpływały, tak jak u nas kaczki i domagały się pożywienia. Niestety nie wiedziałam, czym je karmić i nie miałam przy sobie żadnych smakołyków, które uznałabym za stosowne, żebym im rzucić do jedzenia.