Oliver Cromwell pisał o irlandzkim Burren, że

brakuje tutaj drzew, żeby człowieka powiesić, brakuje tutaj wody żeby człowieka utopić, brakuje tutaj ziemi żeby człowieka pochować.

Znajdujący się w zachodniej Irlandii płaskowyż zbudowany jest przede wszystkim z ilastych łupków i wapienia. To miejsce wygląda tak jakby ktoś przykrył ziemię ogromnym, płaskim kamieniem, a następnie rozłupał go w wielu miejscach, przez co powstała kamienista powłoka gęsto poprzecinana i pokruszona. Po gaelicku Burren nosi nazwę Boireann, czyli skalistej ziemi.
Kamienie zawdzięczają swoją strukturę ulewnym deszczom, które tworzą w nich nietypowe zagłębienia.

Irlandia 2012 761.jpg

Zapewne nigdy nie dowiedziałabym się o Burren, gdyby nie znajomi, którzy zabrali mnie tam na wycieczkę. Pewnego deszczowego dnia zapakowaliśmy się w samochód i ruszyliśmy przed siebie. Irlandzkimi, wąskimi uliczkami obok których ustawione są murki zbudowane z kamieni. Zawsze się zastanawiałam na ile to bezpieczne. Skoro wielokrotnie słyszy się, że wjechanie samochodem w drzewo ma bardzo nieprzyjemne konsekwencje...

Irlandia 2012 714.jpg

Irlandia 2012 828.jpg

Gdy przyjechaliśmy do Burren mocno wiało, padało, właściwie wyskakiwałam na kilka minut z samochodu, żeby zobaczyć jak wygląda ta kamienista kraina, pochodzić po głazach, zrobić parę zdjęć. Przez większość wycieczki podziwiałam widoki zza okna samochodu.

Irlandia 2012 753.jpg

Irlandia 2012 769.jpg

Ze względu na to, że w Burren nie ma normalnej gleby, a kamienie nie są sprzyjającą powierzchnią, prawie nikt tu nie mieszka (jedynie na obrzeżach). Unikatowa jest tu fauna i flora.

Rosną tu gatunki zarówno arktyczne jak i charakterystyczne dla klimatu śródziemnomorskiego, m.in. liczne storczyki, paprocie, skalnice czy geranium. Różnorodna roślinność zielna tworzy dogodne środowisko dla specyficznych gatunków zwierząt – Burren jest największym w Irlandii siedliskiem motyli, jak również wielu okazów ptaków (m.in. świstun, siewka złota czy błotniak zbożowy).
Źródło: Wikipedia

Irlandia 2012 744.jpg

Irlandia 2012 871.jpg

Ostatnim punktem naszej wycieczki był neolityczny grobowiec zwany Poulnabrone. To jedno z najbardziej znanych prehistorycznych znalezisk w Irlandii. Jego zdjęcie robiłam spod parasolki. Było wtedy straszne oberwanie chmury i wiał potężny deszcz. Pamiętam, że wróciłam z tej wycieczki z mocno rozczochranymi włosami, przemoczonymi ubraniami i obawą, czy nie zepsuje się mój aparat, bo mimo robienia zdjęć pod parasolką deszcz niesiony przez wiatr pojawiał się z każdej strony i niełatwo było się przed nim ochronić. Na szczęście aparat przetrwał te ciężkie warunki i wróciłam z Burren z przeświadczeniem, że fajnie jest zwiedzić takie odizolowane miejsca. A ciężkie warunki atmosferyczne być może sprawiły, że nie spotkaliśmy tam żadnych turystów.

Irlandia 2012 874.jpg