Ah, ależ bym pojechała na jakąś rowerową wycieczkę! Ten rok zapowiada się znacznie ubożej pod tym kątem, ale za to zostają dobre wspomnienia z zeszłego roku.

A najlepsza rajza anno domini 2020 to weekendowy wyjazd rowerowy z sakwami do Ustronia

Nieco obładowane rowerki :)
Nieco obładowane rowerki :)

Zrobiliśmy sobie wcześniej wolne w piątek i wystartowaliśmy z Rudy Śląskiej około 13.00. Dzięki temu mieliśmy szanse dojechać na miejsce za dnia. Sobota miała być przeznaczona na odpoczynek na miejscu, a niedziela na rowerowy powrót.

Trasa TAM liczyła 85 km i biegła przez południe Katowic, Tychy, Pszczynę, Goczałkowice-Zdrój, Czechowice-Dziedzice oraz Skoczów.

Tychy
Tychy
Popas bez popasu
Popas bez popasu
Pszczyna. A w parku w Pszczynie napotkaliśmy dość popularnego youtubera
Pszczyna. A w parku w Pszczynie napotkaliśmy dość popularnego youtubera
Zapora Goczałkowicka
Zapora Goczałkowicka
W Goczałkowicach powitał już nas ładny widoczek na góry
W Goczałkowicach powitał już nas ładny widoczek na góry
Drogomyśl. Tu już dopadło dość mocne zmęczenie...
Drogomyśl. Tu już dopadło dość mocne zmęczenie...
...konieczny był więc postój na czekoladę pod przydrożnym sklepem w Pierśćcu
...konieczny był więc postój na czekoladę pod przydrożnym sklepem w Pierśćcu 
a widoki w Skoczowie to już bajka, nogi same odzyskały siły :)
a widoki w Skoczowie to już bajka, nogi same odzyskały siły :)
I zasłużony posiłek, już na miejscu.
I zasłużony posiłek, już na miejscu.

Podróż do Ustronia zachwyciła nas szczególnie na odcinku od Piasku, ponieważ trasa rowerowa biegnąca od Piasku przez Pszczynę to majstersztyk dróg rowerowych w tym kraju. Gorąco polecam.


Podróż z powrotem, jako że wybraliśmy inną trasę, zajęła 80 km. Jechaliśmy przez Skoczów, Strumień, Suszec i mocno pagórkowe Orzesze.

Popas w Strumieniance
Popas w Strumieniance
Suszec
Suszec
Popas w Rybołówce (Mikołów). Tak, w dobie koronawirusa... kilku gości było ;)
Popas w Rybołówce (Mikołów). Tak, w dobie koronawirusa... kilku gości było ;)
A po rybce do domu - na przełaj :)
A po rybce do domu - na przełaj :)

Trasa z powrotem to nie były tak wspaniale drogi rowerowe jak w pierwszą stronę, ale za to mijaliśmy bardzo malownicze wsie i wioski. Niestety, czas trochę gonił, i niestety nie uwieczniliśmy ich na zdjęciach. Trzeba będzie wrócić :)